« Powrót

Nasz przedsiębiorca produkuje urządzenia, które mogą zmieniać świat!

Robert Zawadzki z Piekoszowa projektuje i produkuje urządzenia, które wytwarzają prąd. Twierdzi, że urządzenia te będą rewolucją na rynku energii odnawialnej. Jego urządzania są zlokalizowane w całej Polsce, jedno z nich wytwarza od kilku miesięcy prąd z promieni słonecznych dla oczyszczalni ścieków w Piekoszowie.

Znajomi o Robercie Zawadzkim mówią, że jest pozytywnie zakręcony.

 

O energii odnawialnej, jej źródłach i elektronice, woltach i fotowoltaice mógłby mówić w nieskończoność. Żołnierz, pasjonat – ocenia wójt Piekoszowa Tadeusz Dąbrowa.

PASJA OD DZIECKA

Robert Zawadzki mówi, że elektryką i elektroniką interesował się od dziecka. – W 2003 roku wpadłem na pomysł, by założyć w domu własną mini elektrownię wiatrową. Hobbystycznie testowałem różnego rodzaju instalacje, łączyłem je w elektrownie – mówi. – Skończyłem liceum w Kielcach, zdałem na studia, ale w pewnym momencie postanowiłem, że zostanę zawodowym żołnierzem. No cóż, młodzi mają różne pomysły.

W WOJSKU

Najpierw trafił do Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu. W 2007 roku skierowano go do Kielc, do grupy CIMIC Civil Military Cooperation, która zajmuje się współpracą cywilno-wojskową w ramach struktur NATO.

– W 2009 roku wyjechałem na misję do Afganistanu. Przez siedem miesięcy zajmowałem się odbudową Afganistanu – mówi – Pomagałem w odbudowie państwa ze zniszczeń wojennych, w rozbudowie szkół, studni, infrastruktury. Służąc w kontyngencie zajmowałem się też elektrowniami wodnymi, bo tam nie było prądu. To był bardzo trudny okres w moim życiu. Niektórzy po dwóch tygodniach chcieli wracać. Różnie to bywało z lokalną ludnością. Co dla mnie ważne, tam też spotkałem i miałem okazję pracować z najlepszymi polskimi inżynierami zajmującymi się konstruowaniem urządzeń do produkcji prądu. Lekcja na całe życie – wspomina Zawadzki. Po powrocie do kraju postanowił produkować urządzenia do wytwarzania energii z wiatru i słońca. Zdobył fachową wiedzę, która pozwoliła mu wykorzystać pasję do zarabiania pieniędzy. – Zdobyłem wszelkie uprawnienia elektryczne, posiadam certyfikat, upoważniający mnie do przyłączania alternatywnych źródeł energii do sieci elektrycznych – mówi mieszkaniec gminy Piekoszów.

Niecały rok temu, nie porzucając munduru, założył własną firmę - EkoEnergia. Twierdzi, że udało mu się osiągnąć to, co od lat jest niedościgniętym celem inżynierów pracujących nad urządzeniami wytwarzającymi prąd ze słońca i wiatru. – Elektrownia wiatrowa, którą zaprojektowałem posiada sprawność na poziomie 28 procent, podczas gdy większość obecnie dostępnych na rynku ma około 10 procent – mówi Robert Zawadzki. - Różnica tkwi w specjalnych konfuzorach, które rozpędzają powietrze i napychają je na łopaty obracające wirnikiem – informuje.

Zajmuje się także fotowoltaiką, czyli pozyskiwaniem prądu z promieni słonecznych. Tu także, jak twierdzi, zastosował pionierskie rozwiązanie, dzięki któremu jego urządzenia wytwarzają od 40 do 60 procent więcej energii elektrycznej niż stacjonarne panele. Panele fotowoltaiczne montuje na specjalnej konstrukcji, która obraca panelami w kierunku słońca. Specjalne czujniki ustawiają panele pod takim kątem, by mogły wytwarzać maksymalnie dużo energii. – Po zachodzie słońca panele ustawiają się zawsze do pionu i w kierunku wschodnim. Dzięki temu już o świcie panele znów pracuję, a zimą padający w nocy śnieg nie zalega na urządzeniu wytwarzającym energię. Jako nieliczni w Polsce budujemy te elektrownie pionowe, a już garstka osób zajmuje się budową generatorów do elektrowni wiatrowych na magnesach trwałych wolnoobrotwych – mówi Zawadzki.

Chce rozstać się na stałe z wojskiem i robić to co lubi. Chce rozbudować firmę EkoEnergia, postawić dużą halę, zatrudnić ludzi. – Prąd z wiatru czy słońca to nasza przyszłość – uważa. - Mam dużo zamówień, teraz będziemy wykonywać instalację i montować solar trackery o wielkości 100 kilowatów na Lubelszczyźnie. W Kielcach tego typu instalacji jest ponad 20. Ludzie przekonują się do tego typu rozwiązań. Ci, co mają urządzenia są bardzo zadowoleni, dzwonią, bo chcą wzmocnić swoje instalacje. Ile to kosztuje? – Za trzy i pół tysiąca złotych montuję podstawowe urządzenie, które zapewni przez cały rok ciepłą wodę użytkową dla rodziny.

WÓJT CHCE PROMOWAĆ MIESZKAŃCA

Jedno z urządzeń pana Roberta można zobaczyć przy oczyszczalni ścieków w Piekoszowie. Dwa zestawy paneli fotowoltaicznych od lipca do końca listopada wyprodukowały prawie dwa tysiące kilowatogodzin prądu. - W lutym chcemy promować naszego mieszkańca na Międzynarodowych Targach Energetyki i Elektrotechniki ENEX w Kielcach – mówi Tadeusz Dąbrowa, wójt gminy Piekoszów. - Ustawiliśmy na terenie oczyszczalni solar trackery, 6 paneli fotowoltaicznych, które obracają się za słońcem i produkują prąd. Chcemy też ustawić elektrownię pionową na budynku gminy.

Źródło: http://www.strefabiznesu.echodnia.eu

 

Czytaj więcej http://www.spinno.pl/strona-glowna/1-aktualnosci/635-nasz-przedsiebiorca-produkuje-urzadzenia-ktore-moga-zmieniac-swiat